BLOGas.lt
Sukurk savo BLOGą Kitas atsitiktinis BLOGas

WALKA Z PISOWNIĄ. Z jakiego powodu powstało nieporozumienie? (1 cz.)

Witam zebranych na blogu „Stosunki między Polską a Litwą“. Przyczyną tego, dlaczego postanowiłem się tym zająć, jest coraz większe nieporozumienia między Polakami a Litwinami. Pierwszy cykl będzie poświęcony analizowaniu konfliktu, powstałego przez ustawę pisowni nazwisk w języku ojczystym. Rozpoczynamy.

Patrząc powierzchniowo, w życiu codziennym nie widzimy dużego problemu w stosunkach Polsko-Litewskich, i wyglądałoby, że ten blog jest bezpotrzebny. Tu nikt nie myśli Polaków lituanizować. Natomiast jak jest w polityce i medii? Najpierw obie strony prowadzili walkę w sprawie pisowni w jęz. ojczystym ulic, później nazwisk, dzisiaj o to w jakim jęz. nauczać przedmiotów szkolnych. Gdy w sejmie pojawi się jakaś propozycja, my od razu w szum, wołać o pomóc Europę. I tak na przyszłość będzie bez końca… Nieporozumienia pomiędzy dwoma stronami (AWPL i litewskich polityków) w jednej lub innej formie ciągle się kręcą dookoła i poprzez medię przenikają do życia codziennego.

W takiej sprzeczce nie ma sensu, gdyż obie strony uważają „fasadę” konfliktu, czyli zezwolenie/niezezwolenie pisowni za ważniejszą od istotnego sensu czyli prawdziwej przyczyny. Ja, będąc Polakiem, również mam odpowiedzialność za to.

Podstawowym moim celem jest budowanie jakościowych stosunków między najdroższymi nam krajami - Litwą i Polską. Lecz najpierw musimy koniecznie stanać przed nagą prawdą. Postarajmy się dojść do prawdy. A to byłoby nagrodą dla obojga narodów. Najważniejsze, że to jest osiągalne.


Wspomnijmy od czego wszystko się zaczęło. Przed rokiem, politycy litewscy ostro krytykowali ustawę o zezwolenie pisowni nazwisk w jęz. ojczystym (nie mówiąc o tym, że litewscy politycy niemal przez 10 lat obiecali tutejszym Polakom dać na to prawo). Lecz gdy ubiegłą wiosną naród Polski przeżył tragedię pod Smoleńskiem, sejm litewski od razu był gotów do przyjęcia ustawy. Można domysleć się, że wtedy to była niewygodna sytuacja dla Litwy, i dlatego w październiku 2010 r. sejm ponownie odwołał ustawę o pisowni.

Rzecz jasna, takie postanowienie wywołało groźną reakcję polskich polityków. Polscy dyplomaci żądając, aby Litwa zmieniła swe zdanie, rozpoczęli groźnie naciskać na Litwę. Niestety takie coś ZAWSZE DAJE TYLKO ODROTNĄ REAKCJĘ, ponieważ, wg nieobojętnego dla obu narodów Aurimasa Guoga, to stawi Litwę do bardzo trudnej sytuacji. Porozważajmy to z neutralnej strony - czyżby Litwa powinna ustąpić na nacisk innego państwa? Dlaczego Polska nie naciska na inne kraje, w których są Polacy, a porządek ten sam jak u nas (np.Łotwa)? Litwinom naturalnie nasuwa się myśl „dlaczego Polska używa swą mniejszość narodową jako środek do narzucania swych decyzji?”. Itd…


Stop. Teraz dla niektórych z nas chyba nasuwa się myśl: „Hej, politycy polscy tylko chcą obronić nasze prawa przed nacjonalistami! My jesteśmy Polakami, należymi do UE. Dla wszystkich dać prawo pisać nazwisko w jęz. polskim. Złota wolność !”.

Jeżeli dalej takim tonem poprowadzimy dyskusję, LR politycy odrzekną: „to wasze zdanie. My myślimy inaczej” i kropka. Co dalej bywa już wiemy się - spór, gniew bez końca…


Chcemy prawo na nazwiska w jęz.polskim? Dobrze, ja też tego nie odrzucam, tylko musimy iść do tego inną drogą. Najpierw zapraszam zastanowić za jaką cenę tego wymagamy. Co gdy Polska wraz z negatywnie do Litwy nastawionym liderem AWPL W.Tomaszewskim (sądząc po jego działaniach) rozpocznie jeszcze bardziej naciskać na Litwę?

Jak zauważyli dziennikarze z U.K. „The economist“, z tego konfliktu mogą się rozwinąć takie stosunki, jakich nie widzieliśmy od 1920 r., a takie coś byłoby katastrofalne. I Polska i Litwa są bardzo uparte, bardziej wolą mity niż fakty. Tu ma się na myśli, że Polska, otrzymawszy masę skarg ze strony polskiej mniejszości narodowej na Litwie, ma już dosyc zaciąganych procesów Litwy i nie widzi sensu współpracować z nami. W swoim czasie Litwa, tak jak już mówiłem, robi reakcję odwrotną i nie idzie na ustąpki. (Czytaj).


A teraz pomyślmy, czy pisownia nazwisk jest ważniejsza, czy tworzenie przyjaźnych stosunków między Polską a Litwą? Będziemy lepiej się czuli, że jesteśmy „prawdziwymi Europejczykami”? Czy tylko za to, że Litwa należy do UE, to musi obowiązkowo to zrobić nie zważając na to, że temu przeczy Konstytucja RL? I naogół, Litwini i my rozumiemy, że przez powykręcane nazwiska trudności czasem powstają, ale czyżby przez to nam powstają jakieś problemy gdy wyruszamy za granicę?

Jak i mówiłem na początku, mój podstawowy cel nie jest rozważać wygody/ niewygody ustaw, a budować jakościowe stosunki między krajami, aby doszliśmy do zaufania nie tylko w życiu prywatnym, ale i na arenie międzynarodowej.


Wspólnie z A.Guoga doszliśmy do wniosku, że najważniejsze jest tutaj pamiętać, że to tylko spór o fasadne sprawy, które mogą zaszkodzić dla istnych rzeczy. Stosunki między państwami mogą dojść do okropnej stagnacji, co byłoby przegraną dla obu państw. Historia narodów Polskiego i Litewskiego mówi, że nasze losy połączone: „co źle jednemu, to źle i drugiemu”… My jesteśmy częścią ojczyzny Litwy. Wtrąćmy się do tej wyolbrzymionej sprawy i wnieśmy trzeźwości. To nasz obowiązek!


Rzeczywistość taka, że aby najpierw coś otrzymać, musimy najpierw dać z siebie sami. Zawsze. Kiedyś dał mi to do zrozumienia twórca „
Idei o udanym narodzie” A.Guoga. Dzięki niemu zrozumiałem, że każdy mężczyzna powinien troszczyć się swoim państwem, a skoncentrowanie się tylko na siebie - w przyszłości warte zera. Teraz oglądając innych ludzi upewniam się tym. Zapomnijmy o „a dlaczego ja muszę pierwszy?”. To nie po męsku… Jeżeli jesteśmy warci szacunku ze strony Litwinów, musimy to udowodnić - oddajmy dla nich szacunek! (tym bardziej, że jest za co, nie poleńcie się pokręcić głową). Prawidło duchownej rzeczywistości: “jeśli chcesz, to najpierw daj”.

Więc jeżeli chcemy, aby nam dali ostatecznie zgodę na pisownię nazwisk, nie zmniejszyli ilości lekcji w jęz.polskim, musimy zrobić pierwsi krok na bliższe stosunki. Jak to zrobić? - Szukać prawdy, przyznać się do niej, oraz nią posługiwać się. Nie zmyślać bzdur dla osobistych wygód. “Zawsze zachowuj się sprawiedliwie. To spodoba się dla kilku, a oszałomi pozostałych” (Mark Twen).


A O TYM JAKA JEST PRAWDZIWA PRZYCZYNA NIEPOROZUMIEŃ, KTO WYOLBRZYMIA PROBLEMY I PO CO SIĘ TO ROBI, JUŻ W NASTĘPNYM LIŚCIE!

Jarosław

Patiko (4)

Rodyk draugams

Rašyti komentarą