BLOGas.lt
Sukurk savo BLOGą Kitas atsitiktinis BLOGas

WALKA Z PISOWNIĄ. Kłamstwo w oczy (3 cz.)

Miałem głupią nadzieję, że po wypowiedzeniu sie rzecznika Trybunalu Sprawidliwości UE (że na Litwie nie są łamane prawa Polaków), walka działaczy AWPL, Związku Polaków na Litwie ucichnie, a oni zrozumieją, że ich manipulowanie Polakami nie udała się, a oni teraz przeszli na oświatę. Już chciałem poważnie skupić się w poszukiwaniu rozwiązania problemu nowelizacji oświaty. Akurat  w medii pojawiły się rozgloski, że nazwiska, ulice to tylko szczegół, a o wiele ważniejsze są polskie szkoły, zwrot ziemi. Lecz gdzież tam.. ostatnio w medii znów pojawiły się deklaracje o tym, jak dla tutejszych Polaków jak powietrze “potrzebne” nadpisy miejscowości w jęz.polskim, aby było miło popatrzeć (nie ważne, ze prawdziwa polska mniejszość jest zaniepokojona jak przez to się psują stosunki obu narodów).

Wg portali „wilnoteka” i „kurier wileński” „Litwini nadal farsują ustawę pisowni“. Pytanie: czy Litwini farsują czy AWPL wraz z ZPL? Przecież sąd konstytucyjny RL ustalił, że litery nie należące do alfabetu litewskiego, nie mogą być wykorzystywane w pisowni nazwisk na Litwie. I gdzie w tym dyskryminacja, kompleksy litewskie? I to nie jest jakaś sprawa pedofilii, gdzie można byłoby wyrok oskarżyć i szukać nowych dowodów, świadków. W konstytucji RL wyraźnie napisane: „W RL publiczne nadpisy są w jęz.państwowym“(VIII.17). Więc każdy ma szanować konstytucję ojczyzny i jej nie omijać.

Prezez ZPL Michal Mackiewicz zaznaczył: “Jeżeli nawet Trybynal [Sprawiedliwości UE] uzna, że nasze nazwiska są lituanizowane zgodnie z prawem, nie zgodzimy się z taką decyzją. Będziemy nadal walczyć o prawo do poprawnego nazwiska“. Mackiewicz chyba splątał podstawowy obowiązek mężczyzny - bronić prawdę, z jego - „bronić siebie”. Mackiewicz broni nawet nie Polaków… Taki to ten prezez największej polskiej organizacji na Litwie… Gdyby on bronił prawdę nas, on by przysłuchał się tutejszej młodzieży polskiej, która rzeczywistość widzi inną.
Z tego wynika paradoks - więc jaki sens oczekiwać wyroku Trybunału, jeżeli osoba uparta jak osiołek wszystko jedno się niezgodzi z wyrokiem. Nonsens. Pomimo tego, 2011.01.21 w „salonie politycznym” radia Znad Wilii, członek AWPL Leonard Talmont oświadczył: „Polskie nadpisy były, są i będą i nie są nam straszne żadne kary pieniężne“. Ленин - жил, Ленин - жив, Ленин - будет жить?

P.S. Między innymi, te znaki drogowe w jęz.polskim (”Łozaryszki”, 19 stycznia) wg AWPL niby to są zmajstrowane przez samych mieszkańców, ponieważ Polacy na Litwie tego “potrzebują” i bła bła.. Ja podrozumiewam, że ktoś z AWPL specjalnie sam te znaki postawił (uzgodniwszy z tymi mieszkańcami wsi, obiecując, że w razie czego AWPL za nich zapłaci mandat). Robi się tak po to, by móc “udowodnić”, że tutejszym “bardzo potrzebne” takie coś, że niby walka o pisownią nie jest zmyślona przez AWPL, ZPL. To jak tlen dla polityki AWPL. Niestety ja tego udowodnić wam nie mogę, bo brak faktów.

Zdrowy rozsądek mówi: „Nie rozumiem niektórych mieszkanców (w większości starców) Wilenszczyzny, którzy w odróżnieniu od obywateli Polski, mieszkają na Litwie i dlatego mogliby lepiej widzieć jak tu jest naprawdę. Jednocześnie i rozumiem - Polacy na Litwie żyją w warunkach wewnętrznej cenzury.
Jak my chcemy obronić oświatę w polskich szkołach na Litwie (oj, przepraszam nie obronić, a nadal utrzymać tyle przywilejów w sferze edukacji, jakich nie ma żadna inna polska mniejszość na świecie), jeśli AWPL okłamuje swoich rodaków, Litwę i świat?
Jak już pisałem w 1 cz. Taki atak AWPL na władze RL daje tylko odwrotną reakcję. Więc przez W.Tomaszewskiego, M.Mackiewicza i innych osób umyślnym uniżaniu Litwy przed Europą, wymusza sejm litewski rozmyślać o zrownoważeniu oświaty polskiej na Litwie z oświatą litewską w Polsce, tzn. o wprowadzeniu geografii Litwy i historii w jęz.litewskim w polskich szkolach. Teraz możliwie tak się i stanie…

Ja podrozumiewam, że przedstawiciele AWPL, ZPL wraz z prezesem Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie “Macierz Szkolna” Józefem Kwiatkowskim akurat to i chcą pobudzić. Gdy władza Litwy wprowadzi te dwa przedmioty w jęz. litewskim dla polskich działaczy będzie jeszcze więcej „roboty” do oskarżania Litwy w dyskryminacji, i popłakiwania przed Polską i światem, co przynosi popularność. Niestety im dobrze to się udaje. Pozdrawiam…
Lecz im się nie udało jedno - przedstawiciele AWPL mysleli że wszyscy tutejsi Polacy nadal nie zauważą jak u nas jest omijana prawda. … Jasne, jest nielepszych polityków i wśród Litwinów, ale to nie dotyczy tego blogu. … Dokąd my idziemy?

Zbliżają się wybory do samorządów.. możliwie ktoś pomyśli, że ja jestem wspierany przez inne siły polityczne. Odpowiem, że pomimo wszystkiego, ja nie nawołuję nie głosować za AWPL, ja swą krytyką chcę informować wszystkich o tym co się dzieje w rzeczywistości, aby AWPL, ZPL zmieniła rakurs, politykę, a nie odstąpiła. Wtenczas stosunki Polsko-Litewskie by się naprawiły błyskawicznie. Nie wierzycie? A ja wierzę, i wiem. Ja tylko nie wierzę w jedno - że AWPL i ZPL tak łatwo zmieni swą politykę i przyzna błędy, manipulowanie. Tego nie będzie, dlatego nawołuję wszystkich walczyć o prawdę. I zwyciężymy. Aurimas Guoga głosi: “WŁADZA BĘDZIE NA TYLE DOBRA, NA ILE NARÓD JĄ BĘDZIE KONTROLOWAŁ”. To dotyczy jak i AWPL, jak i władzą państwową.

Jarosław

Patiko (0)

Rodyk draugams

Komentarai (5)

  1. janko wiecie ktory:

    Tym wpisem mnie rozwaliles. Jak sie okazuje, nie znasz prawa litewskiego (o napisach w jezyku litewskim jest napisane nie w konstytucji, tylko w ustawie o jezyku litewskim). Nie wiesz tez, ze jak prawo jest zle, to sie prawo zmienia. Konstytucje tez mozna zmienic - dzieje sie to przez caly czas. Przed wstapieniem do UE Litwa polowe Konstytucji pozmieniala.

    Twoja argumentacja przypomina taka sytuacje:
    w latach szescdziesiatych w USA niejaka Roza Parks jechala autobusem. Siedziala na miejscu “dla bialych”, chociaz byla murzynka. Zostala za to ukarana. W tym momencie ty wlasnie mowisz - “ona sama winna, bo prawo jasno mowi, ze czarni musza stac w swojej czesci autobusu”. Mowisz - “ona nie szanowala swojej ojczyzny, bo zlamala prawo”. Mowisz - “czego jej tu zachcialo sie porzadki swoje naprowadzac, kiedy prawo jasno wszystko stanowi, i wczesniej przez 200 lat nikt nie mial pretenzji”.

    Na szczescie, ludzie w Ameryce byli na tyle swiatli, ze Roza Parks sie odwolala i wygrala sprawe. I dzieki temu kazdy moze w autobusie siadac gdzie chce, niezaleznie od koloru skory. Dlatego wlasnie, ze prawo mozna zmieniac. A ty teraz tlumaczysz, ze Polak na Litwie powinien w autobusie stac w na miejscu dla czarnych, zeby nie psuc stosunkow obu narodow.

  2. Janku, a kto ustalił, że prawo jest złe?
    Po pierwsze, tutejsi Polacy nie czują nic takiego, co czuli murzyni w USA. W żadnym wypadku nie można porównowywać tego, gdy tobie nie pozwalają stać gdzie chcesz z tym, że AWPL wszelkimi sposobami chce obronić “prawa” Polaków. Polacy na LR mogą robić to, co i każdy wolny człowiek. Tego za mało?
    Tutejszym Polakom, a przede wszystkim dla AWPL należałoby pokazać lojalność dla OJCZYZNY.
    Tym którzy interesują się Wileńszczyzną, jeszcze raz poradzę filtrować medię, trzeba być światłym (jak ty powiedziałeś).
    Litwa (nie bacząc na tyle obietnic) nie pozwala zapisu nazwisk, bo wtedy masowo tego zaczną wymagać i np. Rosjanie itd.

    I po drugie, aby zrozumieć Polaków mieszkających na Litwie, trzeba tego skosztować. My jesteśmy tu, i wiemy co prawda co nie. Czyżby, jeżeli imię zapiszą w jęz.polskim, ja poczuję się bardziej Polakiem..?

    Kierując się twoim poglądem, że w USA murzyni wywalczyli prawa, w Polsce można (przez ogromne trudności biurokracyjne) pisać nazwiska np. w jęz. litewskim, to wg takiej logiki wtedy i Litwini mieć otrzymać w Polsce, w litewskich szkołach geografię i historię w jęz. litewskim.

    Proszę Jan, pole do popisu. Jesteś obywatelem RP, to walcz o wolność Polskich Litwinów.

    Ale tak nie jest, Litwinom tam u was dobrze, i ja nie lazę do waszego ogródka.

    P.S. Skąd wyciągnełeś, że Konstytucja LR nie zmieniła się wstępując do UE?

  3. janko:

    Po pierwsze, to jestem obywatelem Litwy. I jestem jej lojalnym obywatelem - place podatki, nie emigruje i biore udzial w wyborach. Nie dzialam na szkode panstwa. Ty jednak myslisz, ze skoro nie podoba mi sie polityka Litwinow, to jestem obywatelem nielojalnym, tak?

    Jesli Litwini w Polsce chca uczyc sie geografii po litewsku - niech sie o to staraja. My od lat sie staramy o poprawna pisownie naszych nazwisk (zeby pisali Anna, a nie Ana, Pak, a nie Ponk, Lukasz, a nie Lukas i tak dalej), a nam nie daja i nas za to nazywaja zdrajcami. I mam znajomego Niemca z Polski, ktory bez problemow sobie do paszportu wpisal nazwisko z u z dwoma kropeczkami. Zadnych, jak to mowisz, “biurokracyjnych” trudnosci. Jesli Litwini w Polsce beda prosic o geografie po litewsku, to wszystkich krewnych w Polsce rusze, zeby ich popierali.

    Zobacz, co juz 20 lat Litwini wypisuja w litewskich mediach - obzywaja nas “tuteisas”, “sudlenkis”, “pislenkis”, ostatnio “laukiniai” i tak dalej. Pelno nienawisci do Polakow. Ty jestes za mlody, zeby to pamietac - ale w 1990 roku ta nienawisc byla taka sama, ona od tego czasu wcale sie nie zmniejszyla. Wtedy Polakow powyrzucali z panstwowych spolek, byly graffiti “zusus i RUsija, zydus i IZraeli, lenkus i krematorija” i podobne. I NIGDY, NIGDY nie ukarano nikogo, kto by wyrazal nienawisc do Polakow. To normalne wedlug ciebie? A wtedy o AWPL nikt nawet nie slyszal, bo powstala w 1995 roku dopiero.

    Kto ustala, ze prawo zle? Ludzie. Jesli komus prawo nie pozwala na sklepie napisac “Sklep” obok “parduotuve” - to czy to dobre prawo? Mnie zawsze uczyli, ze przestepstwo jest wtedy, kiedy dzieje sie krzywda. Jaka dzieje sie komu krzywda, ze bedzie dwujezyczny napis z nazwa ulicy, czy sklep napisany po polsku? Zrobi sie komus krzywda, jak w kawiarni w Wilnie bedzie menu po polsku obok litewskiego? Bedzie ktos skrzywdzony, jesli moja corka w paszporcie bedzie nazywac sie Anna, a nie Ana?

    I przeczytaj jeszcze raz uwaznie, co napisalem. Konstytucja LR byla zmieniana przed wstapieniem do UE. To czemu nie mogliby znow zmienic?

  4. bursztynka:

    Zapomniales, Jarku, pewnej rzeczy - pychy, ktora az bije od tych, co odwazaja sie nazywac Polakami tu, na Litwie. To jest taka zatwardziala nacja, ze gorzej nie znajdziesz. I jestem pewna, ze nie ma sensu im mowic, bo oni nie mysla, oni ida za glosem wodza. Im potrzeba führer’a, wodza, wroga - odwiekow pokaleczona mentalnosc, pokaleczone myslenie. Oni zawsze znajda dowod, przepisza historie, odkopia watpliwe fakty majac jedyny cel - postawic na swoim. Zywa jeszcze w ich sercu idea Wilna polskiego, mysla, ze skoro raz sie dalo zagrabic, po raz drugi mozna zrobic o wiele lzej, bo juz jest przyklad, a drugi Zeligowski zawsze sie znajdzie. Nie ma sensu ich oswiecac, do nich pisac - bo bedziesz zdrajca, judaszem, przekabaconym. Raczej to, co mozemy na dzis dzien zrobic: to pokazac swoim przykladem Litwinom, ze nie cala ta nacja jest parszywa, ze i w parszywym stadzie moze sie znalezc kilka zdrowych owiec. A wiec radze Ci zaczac pisac i po litewsku, gdyz pisanie do tutejszych jest jak rzucanie grochem w sciane - bo nie maja uszy dla Ciebie, tylko dla wodza, ktory ich prowadzi za nos sam nie rozumiejac dobrze, dokad. A przecie Niemcy tez swiecie wierzyli, ze walka z Zydami to jest dzielo blogoslawione przez samego Boga. A wiec posluchaj mnie, napisz i po litewsku, bo ta druga strona tez potrzebuje wiedziec, ze nie cale stado jest parszywe.

  5. Vytas:

    to janko - Esu be galo nustebintas tokio melo, tik dabar isgirdau, nors buvau gana aktyvus 1988-1991 metu dalyvis, stovejau 1990 sausio 13 prie AT. - Ty jestes za mlody, zeby to pamietac - ale w 1990 roku ta nienawisc byla taka sama, ona od tego czasu wcale sie nie zmniejszyla. Wtedy Polakow powyrzucali z panstwowych spolek, byly graffiti “zusus i RUsija, zydus i IZraeli, lenkus i krematorija” i podobne. - Kaip galima taip begediskai meluoti, tokius graffiti galejo rasyti tik KGB zmones, tokio lygio provokacijos buvo skelbiamos tik per SSSR televizija, LKP/SSKP platformos ideologu, jas galejo teplioti tik Caplinui pavaldus KGB darbuotojai ir agentai, Jedinstvo nariai. Apie kokia lietuviu neapykanta galima kalbeti lenkams, nebent jie buvo uz Vilnijos autonominio krasto sukurima ir atsiskyrima nuo Lietuvos, bet ir tai buvo ziurima labai atlaidziai, tiesiog kaip i psichinius ligonius, kuriems menulio faze praeis. idomu buvo isgirsti po 20 metu, kokie mes Sajudzio zmones buvome lenkaedziai, remiami Lenkijos Solidarnosc.

Rašyti komentarą