BLOGas.lt
Sukurk savo BLOGą Kitas atsitiktinis BLOGas

JESZCZE RAZ O STRATEGII AWPL

Odbyły się na Litwie wybory do sąmorządów. I AWPL odniosła ogromny sukces. Utrzymała władzę w rej. Trockim, Wileńskim, Solecznickim, a w Wilnie zdobyła aż 11 mandatów. To nie było niespodzianką, lecz 11 mandatów w Wilnie mnie zdziwiły. Litewskie medie piszą: „Nie najlepsze od ubiegłego roku stosunki polsko-litewskie jeszcze bardziej Polaków skonsolidowały.”

To akurat potwierdza to, o czym wcześniej mówiłem – “wmawianie, że my ofiara, że jest ograniczana nasza polskość, że nas chcą lituanizować i pobudzanie ‘Pokazać na co nam stać’ “ jest produktem, narzędziem strategicznym AWPL w polityce, która się nie zmienia od 15 lat. (Wmawianie, że jesteś ofiarą i że trzeba, aby nas ktoś od kogoś obronił jest  “n” razy efektywniejsze od populistycznych obietnic, że nasze życie będzie piękne). A taktyka, np. jak walka o pisownię czy oświatę, ciagle się zmienia.
AWPL osiągnęła cel, wygrała wybory, lecz skutki zwycięstwa są ujemne - stosunki z Litwą nadal się pogarszają. Teraz polskie medie znów się czepiają do tego, jak nacjonaliści Litwini są niezadowoleni, iż merem Wilna może stać się Polak. Prawidłowo Litwini robią, gdybym ja był Litwinem, ja bym też głosił swe niezadowolenie, widząc jak Polacy z RP komentują: “He he, Wilno nasze, zuchy AWPL, pokazaliście na co nam stać!”. (Ale co ja o obywatelach RP, nie ładnie ich osądzać.. to nasze problemy, dla Koroniarzy przecież z tym nie żyć. Przepraszam).
Z jednej strony ja się cieszę, że wybory w rejonach wygrała AWPL, oni tutaj naprawdę coś nie coś zrobili. I ja bym się cieszył jeszcze więcej gdyby AWPL wygrała wybory jako brat i współpracownik Litwy, a nie jako nasz obrońca przed nacjonalistami. Dlatego, jeżeli AWPL nie reprezuentuje naszych interesów – nie buduje dobrych stosunków z Litwą, my musimy sami zająć się polepszenie stosunków z Litwinami (o tym później). Nam nie pozostaje innej drogi.

W ocenie W.Tomaszewskiego, zwycięstwo w wyborach zostało osiągnięte “dzięki stałemu i wiernemu elektoratowi, a także uczciwej pracy partii w ciągu 5 kadencji“. Zgodzę się z nim. Taką pracę naprawdę trzeba pochwalić. Ciągłe skargi w adres Litwy w Brukseli itd. potrzebują naprawdę dużo czasu i wysiłku. Dodam, że dla polskich polityków glebą na dalsze antylitewskie występy (czyli strategię) są G.Songaila, J.Karosas itp. Im więcej tacy będą się wypowiadali o Polakach, tym więcej z tego skorzysta AWPL, ZPL, oskarżając Litwinów w kompleksie do innych narodów. Łatwo oskarżamy innych, a na siebie boimy się popatrzeć (krytykując AWPL, krytykuję i siebie, bo pasywnie latami to tolerowałem).
W sumie AWPL osiągnęła swój cel, i teraz jaki rok można pożyć po bratersku. Lecz awangarda AWPL dobrze wie, że, tak robić nie trzeba. MY bądźmy uważni, bo zaraz znajdą się kolejne przyczepki do władz Litwy, raczej będą kontynuowane te same problemy związane z oświatą.

Cel nie uzasadnia środków (tikslas nepateisina priemonių), (odwrotnie myślał Robin Hood, który mordował bogatych, aby pomóc biednym). Jak można mieć dobre stosunki, gdy ktoś ze swoich pobudza instynkt obrony przed napadem? Stronnicy AWPL powiedzą: “a co, mamy nie bronić się? Nas atakują i jeśli poddamy się, stracimy tożsamość” itp. Jedną rzeczą jest bronić przed realnym zagrożeniem, a drugie przed zmyślonym. Wspomnijmy o plemiennym myśleniu, gdzie każdy ciągnie kołdrę tylko w swą stronę, o którym pisałem wcześniej.

Tych, którzy gratulują Polakom sukcesu wyborczego, wyrażając nadzieję, że pomoże to wreszcie naładzić problemy polsko-litewskie niestety muszę zasmucić. Tego nie będzie, bo: 1) Po tylu olewań teraz Litwa tak prosto nie ucichnie; 2) Dla czołówek AWPL samych to byłoby niekorzystne (w sensie, byłoby korzystne,gdyby dalej sytuacja szkolnictwa pozostała jaka jest, ale byłoby nie korzystne gdyby na tym się problemy zakończyli, więc tak nie będzie (jak ja chciałbym się w tej sytuacji pomylić się…) ); 3) – żadna władza nic sama nie zrobi, bo prawdziwy sens nieporozumienia – brak zaufania. Tylko sam naród może zwiększyć zaufanie i tak polepszyć stosunki, a to co będzie wsród narodu, ma wejść do polityki (nie naodwrót). Aby tak się stało, musimy sami stać się lepszymi.
A.Guoga mówi: Myślenie, że przyjdzie nowa władza i nas nakarmi, zacznie cenić jest śmiertelna. Wyrzućcie ślepią nadzieję, że możemy doczekać się dobrej władzy, samym nie będąc dobrymi ludźmi sprawiedliwi. Człowiek chce lepszego życia, lecz sam nic nie zrobi, aby stać się lepszym. Talmud: “mękę władzy ciągniemy tylko dlatego, że sami nie jesteśmy dostatecznie sprawidliwi”. Nam z łatwością pozwalają krytykować władzę za jej złe czyny, lecz wszelkimi siłami od nas jest ukrywane to, jak zamienić tą złość władzy. Z powodu tego człowiek serdecznie chce zmian na lepsze, lecz sam walcy przeciw siebie, aby stał się lepszym. Takie masowe zamieszanie i zatrzymuje społeczństwo od dobrego życia. Dopóki tacy jak teraz są u władzy na Litwie, dopóty my wszyscy będziemy mieli ciągłe biedy. Dopóki społeczństwo nie stanie się krytyczna wobec siebie, dopóki nie stanie się dojrzała w sferze obywaleskich obowiązków, my pozostaniemy nieszczęśliwi. Więc, jeśli chcemy lepszej władzy, koniecznie musimy stać się lepszymi obywatelami . Innej drogi po prostu nie ma.“.

* Krótko o petycji “w obronie polskiej oświaty na Litwie”, która też jest narzędziem strategicznym. Przewodniczący AWPL: “z wolą społeczeństwa wyrażaną poprzez taką liczbę podpisów władza powinna się liczyć, w przeciwnym razie będziemy przypominali Afrykę Północną”.     A może nie wiecie jak w niektórych miejscach odbywaly się te zbierania podpisów? Wraz z roznoszeniem po domach biuleteniów wyborczych, pracowniki za jedno prosily o złożenie podpisu pod petycją mówiąc mneij więcej tak: “w waszym mieście sejm próbuje zamknąć polska szkołę. Podpiszcie się, czyżby możemy pozwolić, aby nasze dzieci uczyli się po litewsku?, o tutaj, w tym miejscu proszę się rozpisać.”. O tak to bez powodu i nastraszają nas, jesteśmy zmuszani czuć się ofiarą… Jeszcze raz się powtorzę, że nasi Polacy podpisują tą petycja analogicznie tak, jak się klika na facebook’u “like” – ładne zdjęcie, mądrze napisana petycja (jeśli choć przeczytali), na dodatek napisana swoimi Polakami, którym ufamy, więc klikam “like”.
P.S. Jedna Litwinka podpisała się pod petycją, gdy usłyszała, że polską szkołę “zamykają“. A ktoś mówi, że Litwini nie znoszą Polaków…

Rozmawiałem ze kilkoma członkami AWPL, z jednym mniej, z innym więcej na nasz temat. Mówiliśmy jak innym sposobem utrzymać terźniejszą oświatę, krytykowałem strategię AWPL. Prawie każdy z nich się ze mną zgadzał, mówił, że taka to już jest ta polityka, że już nie poradzisz z tym i przytaczali przykłady jak Polaków olewa Songaila, Garszwa, dlatego nie można poddać się. Mówiąc o szkolnictwie, niemal każdy cytował: “przecież ty nie chcesz, aby nasi dzieci uczyli się w litewskich szkołach. Nie za taką niepodległą Litwę my głosowali”. Niektórzy radzili nie szczekać na swoich, bo to wynoszenie śmieci z domu, a tak robi tylko zdrajca. Litwini blog wykorzystają w swych celach.”

Na koniec chcę podzielić się z wami dwoma urywkami:
W wielu krajach, wszyscy wiedzą, że jeżeli chcesz otrzymać wysokie stanowisko, dobrą pracę w państwowych instytuacjach czy uczelnia, trzeba mieć dobrych kontaktów z politycznymi partiami. Negowanie tego (cynizm)
może być przyciszone przez plemienną lojalnośc, zwłaszcza tam, gdzie systemy głosowania prowadzą do trwałego rządu przez koalicję. To nie przypadek, że nawiększe przykłady korupcji znajdują się tam, gdzie są partie, które istnieją wyłącznie w celu „obrony” interesów grup jednorodnych regionalnych, etnicznych i językowych.” (dalej).

Dysydenta Włodzimierz Bukowskij: „Pewna kobieta przed 7 laty w USA założyła ruch „Kobiety Ameryki przeciw feminizmu“. Ta inicjatywa rozrosła się, i teraz ruch obejmuje 2 mln kobiet. Kobiety w USA rozumieją, że ten “nowy feminizm“ – jest przeciw nich samych – on obala życie kobiet, nie pozwała dla nich swobodnie wybierać to, co im się podoba i narzuca im to, co przypisują jacyś aktywiści.

Zderzamy się z poważną ideologią, która (przybierając ze strony takiej absurdnej sprawy jak kształt poprawności politycznej (political correctness)) stara się rozwalić nasze społeczeństwo. Tacy całkiem nie troszczą się mneijszościami, nie myślą o ich prawa. Im gorzej dla mniejsozści, tym lepiej dla nich samych: oni będą mogli bardziej intensywnie reprezentować mniejszość. Ich zadanie – zburzyć nasze społeczeństwo. A to nowa wersja marksyzmu.

Tym razem nie będę komentował. Zostawię was samych, zastanówmy się nad tymi urywkami… Kolejny artykuł o tym, jak wygląda model do pogodzenia narodów.

Jarosław

Patiko (0)

Rodyk draugams

Rašyti komentarą